Witam i serdecznie zapraszam. Kontakt do mnie: mamamisi@gmail.com
Żeby było czytelnie wstawiam nowe miejsce gdzie można mnie będzie odnaleźć. Chwilowo się tam moszczę, wącham i rozpoznaję teren. Dodałam ostatni wpis z tego bloga.
http://michalinko.blogspot.com/
Zrobiłam przerwę w szalonym oglądaniu i czytam.
A.G. Roemmers „Powrót Młodego Księcia” - narrator przemierza Patagonię samochodem, w drodze spotyka wycieńczonego młodzieńca. Zabiera go ze sobą. W drodze prowadzą rozmowę o życiu, miłości, obowiązku, szczęściu, dorastaniu. Młodzieniec do mały książę ze znanej nam wszystkim książki. Wrócił na ziemię, aby odnaleźć swojego przyjaciela. To poetycka opowieść o wartościach w życiu, o tym, co niby wiemy, ale czasami o tym zapominamy. Trochę przeładowany mądrościami dialog czyta się jednak dobrze. I pozostawia nas z poczuciem, że warto sobie przypomnieć co dla nas jest ważne, a za czym tylko pędzimy, bo tak nakazują moda, media, ogólny trend. Polecam.
Andreas Steinhöfel „Rico, Oskar i Głębocienie”.
Gorąco polecam. Nie macie tej książki na półce. Koniecznie kupcie. Jest cudowna. Macie dziecko od 8 lat w górę, kupcie książkę. Nie macie dzieci, kupcie książkę. U nas w domu przeczytali ją wszyscy. I wszyscy są zachwyceni. To cudowna opowieść o inności, niepełnosprawności, niedostosowaniu, przyjaźni ubrana w intrygę kryminalną. Narratorem jest chłopiec, sam o sobie mówi, że jest „ głęboko utalentowany”. Pisze wakacyjny pamiętnik, co jakiś czas w ramce mamy jakieś trudne słowo, które sprawia trudność naszemu bohaterowi, zawsze wytłumaczone słownikowo z komentarzem narratora. Chcecie się dowiedzieć, dlaczego sąsiedzi pokłócili się jak jeden drugiemu nasikał na rabat? Przeczytajcie książkę. W książce są ukazane trudne wątki: śmierć ojca, brak matki, alkoholizm, opuszczona kobieta, homoseksualizm. Jak w życiu. Pełna humoru, ciętego dowcipu i mądrej głębi książka zasługuje na szczególne miejsce – miejsce gdzie jak najszybciej ją przeczytamy.
Suketu Mehta „Maximum City Bombaj”- to trudna opowieść o Bombaju. Suketu zaprzyjaźnia się ze swoimi bohaterami, których opisuje. Spotyka się z gangsterami, płatnymi zabójcami, tancerkami. Rozmawia z nimi, próbuje ich zrozumieć a następnie wszystko spisuje. To pełna uczuć opowieść o mieście które ma wiele twarzy. Książka na wiele tygodni czytania, chyba, że ktoś jest w stanie pochłonąć ją mimo niebywałego ładunku emocjonalnego.
Stephen James, David Thomas „Dzikie stwory. Sztuka wychowania chłopców”.
Jeśli macie syna, spodziewacie się syna, obcujecie jako wychowawcy z chłopcami- polecam. Ja wyluzowałam, nie mam już zmartwień, że Lucjan ma ADHD, ze spokojem reaguję na gryzienie, plucie, działania niszczycielskie. Nie mam ochoty umawiać Młodego z laryngologiem jak 15 raz powtarzam ubierz się. A przede wszystkim nie powtarzam już 15 razy poleceń. Jestem szczęśliwsza.
To tyle, co przeczytałam. Na półce czeka jakieś 5 książek, w przechowalni w Merlinie czeka na wygraną w totka jakieś 60 pozycji.
No i nadal nikt mnie nie chce zatrudnić. Chyba musze ogłosić konkurs na pomysł własnego biznesu.
Cierpię na brak czasu. Ostatnie dwa tygodnie minęły nam na rodzinnym chorowaniu. Rota spowodował, że pralka oszalała od ciągłego prania. My oszaleliśmy od prób zapanowania nad biegunką Lucjana. A teraz nadrabiam, pływam w normalności. Uczę się intensywnie, czytam, skończyłam rodział o przemocy w Bombaju, teraz już żaden film nie będzie dla mnie zbyt brutalny.
Oglądam. Wpadłam w szał oglądania codziennie. I intensywnie przeniosłam się w świat kina. Lucjan ma podobnie do mnie. Był kosmitą, teraz jest kotem w butach. Ja już wyrosłam z takich wyobrażeń dawno, ale magia świata przedstawionego i tak działa.
Oglądam oczywiście głównie: kollywood, tollywood, bollywood. W podanej kolejności. A za parę dni rozpoczynam przygodę z mollywood.
Wpisy pod koniec roku się kisiły w mojej głowie, ale nic z tego nie wyjrzało na światło dzienne, stanowczo przytłoczone przez wirusy i próby uratowania atmosfery świątecznej. Po świętach Lu zapadł na grypę żołądkową, którą sprzedaje obecnie poszczególnym członkom rodziny. Dlaczego tym razem miałoby być inaczej. Tradycją naszego domu stało się chorowanie w okolicach świąteczno- noworocznych.
Urodzinowa impreza Lucjana też stała się wewnątrz rodzinna, żeby uniknąć zarażenia naszych przyjaciół.
Mamy cudownego pięciolatka w domu, zdmuchnął świeczkę (świeczki i tort czekają na rodziców chrzestnych i ich dzieciaki- "chrzestne rodzeństwo" jak kiedyś nazwał ich Lucjan), a życzenie wypowiedział najsłodsze dla mamy:" chcę, żeby mama mnie zawsze tak mocno kochała jak teraz".
Prezenty dostał takie jak wymarzył, Lucjan zawsze dostaje to o czym marzył, bo cieszy go sam proces obdarowywania.
A ja jestem szczęśliwa, że mam takiego cudownego syna.Fajny z niego gość. Wie co chce, jest ogromnie uparty, ale wrażliwy i ciepły. Kocha książki, uwielbia filmy i chyba ma zadatki na dobrego matematyka.
Życzę mu aby zawsze był szczęśliwy i aby dokonywał właściwych wyborów w życiu.
Kochani chciałam Wszystkim Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia aby te święta były takie jak sobie je wymarzyliście, aby nic nie zakłóciło Wam radości i szczęścia.
Miłości, zdrowia, uśmiechu, wiary tego wszystkim życzę na całe Święta i każdy zwykły dzień.
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 459 757 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Moje rozważania, wspomnienia, obawy, radości i smutki.O tym co oglądam, co czytam.